piątek, 28 listopada 2014

Martynika: Wszystkie odcienie niebieskiego



Kiedy po ośmiu godzinach lotu na horyzoncie ukazuje się ląd, oczy zasnute jesiennymi szarościami Paryża długo nie mogą się przyzwyczaić do takiej ilości niebieskiego. W wilgotnym świetle tropikalnego słońca wibrują błękity, turkusy, ultramaryny, granaty i indygo. Gdyby nie zdjęcia, na które można spojrzeć w niekończące się zimowe wieczory, wydawać by się mogło, że to jakaś zbiorowa halucynacja. Martynika mieni się wszystkimi odcieniami niebieskiego. 


3 komentarze :

  1. Pięknie, aż mam ochotę polecieć...

    OdpowiedzUsuń
  2. super zdjęcia, chmury dodają fajny efekt

    OdpowiedzUsuń
  3. Cierpliwie czekam na więcej :)

    OdpowiedzUsuń